środa, 22 stycznia 2014

Finis coronat opus? Dla kogo finis, dla tego finis...

    To znaczy, że Jeszcze Mąż tyrał jak dziki wykształciuchowy wół i skończył zlecenie dla pewnej pani rektor, której ktoś nawalił z czymś. Jak jest się panią rektor, stać na to, by zatrudnić ghostwritera na boku. Jak jest się prowincjonalnym urzędasem z dwójką dzieci i bezrobotną Niezaradną na utrzymaniu, chwyta się nawet brzytwy w postaci zlecenia opisania rocznego projektu badawczego w tydzień.

    Teraz Jeszcze Mąż popija Guinessa leżąc w wannie i zatapia się w pierwszych stronach Miłoszewskiego. Guiness jest od wdzięcznej grupy opiekunek medycznych, której Jeszcze Mąż wykładał psychologię i coś około socjologii. Jedna z fuch typu brzytwa. Miłoszewskiego "Bezcenny" jest od Niezaradnej na gwiazdkę.

    Ile zarobi Jeszcze Mąż za swój tytaniczny wysiłek? Tego nie wie nikt. Mgliście przebąkiwano coś o dwóch tysiącach. Niezaradna i Jeszcze Mąż są ostrożni w optymizmie. Ale jeżeli... jeżeli... niemowlęcy pokój Dwójki zmieni się w dziecięcy. Ale ciiiiii... jeszcze nikt nie śmie o tym marzyć.

    A Niezaradna? Niezaradna uznałaby dzień za całkiem ok. Dostała łiskacza i 100 zł na imieniny. Od teściów. Liskacza się obali. 100 zł pójdzie na: wykarczowanie krzaczorów nad oczami - 15 zł, życie - reszta. Po ponagleniach na konto napłynęła część kasy za ciuchy i można było zatkać natarczywy pysk orange. No i wreszcie wieczorem będzie mogła rozlegać się muzyka i zawiesi się oko na serialu. Bajka.

    Gówno nie bajka. Przed Niezaradną od cholery roboty. Choroba atakuje od nowa doprowadzony do 65% zdrowia organizm rodzinny. Podejrzanie zachowuje się piec od ciepła w domu i... serial, serial, serial ratunkowy.

    Stan ducha Niezaradnej jest równie bliski podłogi, jak jej zdrowie.     

    Zaś Jeszcze Mąż... nigdy tego nie usłyszy, ale zasłużył, to Wy posłuchajcie:


             





   

4 komentarze:

  1. A gdzie rada? Zaniedbałaś, to ja ci dam jedną ;) Weź sie naucz sama te brwi depilowac i zawsze to 15 do przodu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja uroda i tak jest na etapie więdnięcia. Jak jeszcze sama sobie zacznę eksperymentować z brwiami... Najczęściej to jest najkorzystniejszy element, filar podtrzymujący całą zrujnowaną resztę!

      15 minut... ha. Nie wiem, czy ta gra warta jest ryzyka. Jestem Niezaradna i mam dwie lewe.

      Usuń
  2. 15 zeta a nie minut ;) Na niedobór minut chyba nei narzekasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że narzekam. Czytaj dalej, wszystko punkt po punkcie objaśnię.

      Usuń